Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish design. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polish design. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 sierpnia 2014

Dualia bag



„Pod marką DUALIA kryje się projektantka Karolina Półchłopek.
Ten autorski projekt zakłada tworzenie biżuterii z niestandardowo dobranych materiałów, dzięki kombinacji elementów i znalezionych obiektów powstaje oryginalny, przyjemnie nostalgiczny design, nowatorski i ponadczasowy.
Wykorzystywane materiały to metale, bawełna, tkaniny, skóra, filc, liny i inne. Zamknięte w pięknej formie, odzwierciedlają skrajne emocje. Limitowane kolekcje budzą podziw. ” Tak sama autorka opisuje swoją twórczość na stronie głównej marki. 

Kiedy myślę o projektach Dualii, w pierwszej kolejności przypominam sobie o naszyjniku stworzonym na bazie łączonych, białych trójkątów. Dzisiaj możemy znaleźć podobne projekty w ofercie, aczkolwiek tamten jeden, który widziałam podczas mojej pierwszej wizyty na FW w Łodzi, był wyjątkowy i jak widać jedyny. 

Dualia to marka, która ewoluuje. Pamiętam, jak na początku, w ich ofercie można było znaleźć głownie biżuterie. Parę miesięcy, później, na kolejnej edycji FW, dostępne były już dzianiny. Jeśli pamięć mnie nie myli były to głównie długie i krótkie bluzy oraz tiszerty. Szare, bo szare, ale to co je wyróżniało to jakość. Bluza, którą przymierzałam była bardzo przyjemna dla skóry. 

„Pierwszy projekt. Był to naszyjnik z łańcuchami i śrubkami, byłam podekscytowana, kiedy go zrobiłam i tego samego wieczoru założyłam go na imprezę. Reakacje moich znajomych utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie powinnam na tym projekcie poprzestać.” 

I tutaj moje ukłony dla autorki. Dlaczego? Ponieważ wiele razy sama próbowałam coś tworzyć, czy biżuterie, czy ubrania. A tu coś dla siebie zrobiłam, dla koleżanek. Też się podobało, ale nigdy nie poszłam dalej i nie zainwestowałam w to 100% czasu. Tak szybko jak moja przygoda się zaczynała, tak też szybko się kończyła. 

W przypadku Karoliny, od biżuterii, po ubrania, aż do toreb. Jak długo znam tą markę, tak dopiero teraz jestem posiadaczką torby. Skromnej, grafitowej z małym detalem. Mam tu na myśli śruby, którymi przymocowane są rączki. Niby nic, a jednak ogromna różnica.
Same doskonale wiecie, jak ciężko jest kupić torbę, która będzie spełniała wiele naszych oczekiwań. Mi zależało na czerni, dobrej jakości, pojemności i na tym, abym mogła ją często nosić. Aby pasowała niezależnie od stroju i nastroju. 
Torba od Duali jest większa niż A4, ma w środku kieszeń na zamek oraz dwie kieszenie z zewnątrz, które idealnie współgrają z prostotą projektu. Tak jak ta bluza, którą kiedyś przymierzałam, i w tym przypadku mamy doczynienia ze świetnej jakości tkaniną. 
Ceny? Od 140 zł za torbę tej samej wielkości, którą ja mam do 189 zł za torbę w rozmiarze XXL.
Jeśli mam oceniać, moim zdaniem ceny są adekwatne do jakości produktu, dlatego szczerze Wam polecam. 


Zapraszam na stronę DUALIA oraz na funpage i zakupy !












najlepsze na podwieczorek :) 


informacje do tekstu pochodzą z: 
http://dualia.pl/o-mnie
http://www.artbiznes.pl/index.php/dualia-zachwyt-w-oczach-patrzacego/

poniedziałek, 14 lipca 2014

Belle Svartifoss


Svartifoss. Svart- czarny, foss- wodospad. 
W piękniejsze miejsce nie mogłam trafić z sukienką od Magdaleny Nowosadzkiej - BELLE. 

Kiedy poznacie już jej projekty, obejrzycie ofertę jej sklepu internetowego, zakładam, że Wasze pierwsze wrażenia będą podobne do moich. Kobiecość, delikatność, nienaruszone piękno, minimalizm. Tak wygląda lookbook i każdy jeden element kolekcji. 

Mimo to znalazła się w dość intrygującym miejscu. Ostre, przytłaczające skały w kontraście z przejrzystą wodą. Wyszło nawet, że moje miejsce jest w pewnym sensie zapowiedzią tego co będzie się działo. Przy ostatniej rozmowie zapytałam projektantki, co ją inspiruje do stworzenia nowej kolekcji. 

"Jesli chodzi o moją przyszłą kolekcję to na pewno będzie dużo oversizowych płaszczy, luźnych swetrów. Nie zabraknie też sukienek. Na razie mam w głowie film "Leon zawodowiec" i zastanawiam się, jakby mogła wyglądać postać grana przez Natalie Portman 15 lat później. Zobaczymy co z tego wyjdzie."

Jeśli też jesteście tego ciekawi, radzę wszystkim czekać, a w między czasie zapraszam do sklepu online  -  Belle Shop oraz na funpage  pełen inspiracji. 

Jeśli już jesteście gotowe na zakupy, wpisująć kod BE_BELLE dostajecie 10% zniżki :)








zdjęcia: Socha 

piątek, 14 marca 2014

Sythetic 100% natural on the highest floor

Ciągle wspinam się do góry, w przenośni i dosłownie. Tym razem, aby zapoznać Was z kolejną, dobrą polską marką wjechaliśmy z bratem na wrocławski Sky Tower. Wysokość, przestrzeń, jasność, uczucie wyższości - gwarantowane. Brat nie był ze mną przypadkowo, bo tym razem on jest modelem, a ja "aparatką". 



Pamiętacie jak kiedyś poruszałam temat prezentów? To jest właśnie idealny przykład. Bluzę, którą ma mój brat kupiłam mu w prezencie. Dlaczego warto?
Po pierwsze, bluza sama w sobie jest ekstra, unikalna, więc nie musi martwić się dodatki. To tak jakby kupić gotowy cały zestaw. 
Po drugie, jest bardzo dobra gatunkowo, więc z sentymentem lub nie, długo będzie mu przypominała o istnieniu siostry (zazwyczaj pamiętamy od kogo dostajemy prezenty)
Po trzecie, nie jest to produkt, który wpisuje się w krótki trend. No chyba, że mówimy o modzie na  ekskluzywnego menela. Jednak to zamiłowanie szybko nie minie ;)
Po czwarte, bluzka jest unisex. Nie dość, że zrobiłam prezent bratu, to jeszcze sobie ! (egoizm we mnie nie wygasa)

Ps. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale większość naszych polskich projektantów tworzy ubrania, dodatki wychodzące poza trend. Mam tu na myśli właśnie brak sezonowości. Są to rzeczy do noszenia na dłużej, niż tylko parę miesięcy, dlatego też ważna jest ich jakość. Uważam to zjawisko za duży plus. A wy ?

Piękny wstęp, ale przejdźmy do szczegółów. Dziś chciałam Wam pokazać Synthetic! Jest to autorski projekt Katarzyny Łozickiej-Matkowskiej, absolwentki malarstwa na katowickim ASP. Sama autorka mówi, że projektuje już od 7 lat, ale od roku właśnie spełnia swoje marzenie. 
"Ubrania powstają w małych seriach, łączą język grafiki i malarstwa. Dzianiny są ręcznie barwione i malowane. Produkt jest w 100% polski. To właśnie dla mnie jest bardzo ważne- aby pokazać, że polskie = dobre. Marka otrzymała nawet certyfikat Produkt Lokalny."- mówi sama Kasia w wywiadzie. 

Tak więc, wszystkich, którzy cenią sobie dobrą jakość, polskie produkty oraz indywidualność zapraszam do sklepów internetowych na: 











A tutaj sama projektantka przy swoim soisku podczas Fashion In! w Forum Przestrzenie.














poniedziałek, 3 marca 2014

Lambear invite you ...

Kolejny post z cyklu "Promuję Polską Modę", a w nim chciałabym Wam przedstawić projektantkę Dagmarę Lesiak i jej marke Lambear



Szaliki wszyscy nosimy, czy byśmy chcieli, czy nie. Jak mróz da nam popalić, nie jesteśmy w stanie odmówić, nawet jeśli nasz szal wygląda, jak reszta szali na ulicy. Żałosna bywa ta zima, szczególnie, gdy jej nie ma, ale otulić się trzeba. Co wy na to, aby nasz szal był pikowany, ogromny i przede wszystkim "inny" niż wszystkie? No baaa, odpowiedź dla mnie jest oczywista!
Taki znalazłam właśnie na stanowisku Lambear, na ostatniej edycji FW w Łodzi i zasłaniam się nim po sam czubek głowy, jeśli trzeba. 

Marka istnieje na rynku od 2011 roku i ciągle ewoluuje. Początkowo oferta obejmowała akcesoria, takie np. jak szal, który mam na sobie. Dzisiaj w ofercie możemy również znaleźć damskie spódnice i tuniki, a w planach jest "kolekcja bliźniacza dla małych i dużych dam"- jak mówi sama projektantka. 
Cel? Tworzenie akcesoriów, które można nosić na kilka sposobów, rzeczy funkcjonalnych i wielozadaniowych. Ubrania natomiast- klasyczne, proste, które w zależności od dodatków mogą tworzyć całkiem nowy strój. 

Projekty są dostępne online:
-sklep internetowy Lambear

Ponadto w Warszawie można znaleźć część projektów w THF (butik Tymczasowy) na Szpitalnej. 

I niespodzianka! 
Wszystkich spragnionych, zapraszam na zakupy. Na hasło "betina" dostaniecie 20% rabatu!

Wystarczy złożyć zamówienie na www.lambear.com i wysłać hasło na adres: contact@lambear.com

Rabat aktualny do: 11.03.2014r. 








zdjęcia powstały we współpracy z Klaudia Kot Photography
Zapraszam na funpage !






sobota, 1 lutego 2014

Nubee is here !

Czas na kolejny post z serii "promuję polską modę"!

Dzisiaj długo wyczekiwana marka Nubee i płaszcz, obok którego nikt nie przechodzi obojętnie!
Pamiętam ostatnią edycje FPFWP w Łodzi. W każdej wolnej chwili przelatywałam przez Showroom z nadzieją, że znajdę ekstra okrycie. Przy jednym ze stoisk mierzę płaszcz, czarny, z luźnym przodem typu "waterfall". Projektantka pokazuje mi na różne sposoby, jak poradzić sobie z wiązaniem, że płaszcz w każdym wygląda inaczej, itp. Obserwując ją wkońcu pytam, czy płaszcz, który ma na sobie jest też jej projektu, bo strasznie mi się podoba. Dowiedziałam się tylko, że to na specjalne zamówienie dla niej... hmm ...
Poszłam dalej.

Pewnie się tego nie spodziewacie, ale pięć stoisk dalej widzę na wieszaku podobną tkaninę, podobny wzór i pełno ludzi! Ten sam płaszcz, w różnych kolorach i fakturach, istne szaleństwo. 
Pierwsze co postawiłam na ten pikowany- chyba jedyny trend, któremu nie jestem w stanie się oprzeć w jego gorącej fazie "in". 
Kolejną rzeczą były płaszcze żakardowe, krój ten sam, ale tkanina zmieniała całkiem jego odbiór. Czarny, który mam na sobie jest surowy, prosty, natomiast ubierając żakard, masz ochote na wystrzałową kiecke i jeszcze więcej złota ;)
A że balansuje pomiędzy dwoma stylami, to do mnie te dwie wersje płaszcza pasują idealnie.
Kolejnym moim faworytem był ciepły, czarny korzuch. Ale tak jak szybko go zobaczyłam, tak też szybko zniknął. Pewnie dzisiaj nieźle kogoś grzeje. 
Jedyny mankament to brak podszewki. Już nawet nie chodzi o wygodę, ale estetykę. Wnętrze płaszcza nie jest tak efektowne, jak strona właściwa. 

Nie chce przesadzać, ale stoisko Nubee było najczęściej odwiedzanym na FW. Przynajmniej w momencie, kiedy szukałam swojego płaszcza. Z krótkiej rozmowy przy zakupie udało mi się dowiedzieć, że projektantki pochodzą i stacjonują w Łodzi. Tam też można je znaleźć, na Piotrkowskiej 112 i oczywiście w sklepie internetowym TU


Jak piszą o sobie?
Nubee to moda Polska z centrum innej perspektywy.
Tworzona z potrzeby piękna, wygody i krytyki do samej siebie.
Traktowana z dystansem pasuje każdemu, poprawiając komfort życia.
Po przez jakość i krótkie serie może stać się najlepszym przyjacielem dla najbardziej wymagających. Znakiem rozpoznawczym autorskiej marki jest oversize.
Bardzo kobiece projekty maja swoje wyjątkowe nazwy: ciałozakrywaczeoraz szyjootulacze, które w dosłowny sposób oddają cechy ubrań Nubee.
Kropką nad i są chwytacze czyli metka brandu - jedyna w swoim rodzaju, która
pozwala, w sposób kreatywny, dopiąć ciuch na ostatni guzik.

Lubię ludzi z dystansem i lubię ubrania z dystansem. Dlatego się odnaleźliśmy :)

Kolejny plus? Serie płaszczy i innych elementów odzieży są w ograniczonych ilościach, także "Stay unique and wear Nubee" 

Zapraszam do zapoznania się z kolekcją, szczególnie, że trwają jeszcze promocje, a jak już wiecie liczba projektów jest ograniczona !














poniedziałek, 13 stycznia 2014

Targi dizajnu vol. 7

Targi dizajnu to inicjatywa trzech zawziętych projektantek. Wkładają ogrom pracy w to, aby modowo pobudzić cały Kraków. W tym roku na przystań godną zawieszenia oka zamieniły całkiem odpowiednie miejsce, bo Dworzec PKP. Piękna sala, z balkonem i kryształowymi żyrandolami zadziwiła pewnie nie jednego bywalca Krakowa. Osobiście byłam mile zaskoczona samym wnętrzem. 
Wnętrza, wnętrzami, ale byliśmy tam po to, aby zobaczyć co oferują nam polskie marki i poznać świetnych ludzi. 
Jak pewnie zauważyliście, od jakiegoś czasu uruchomiłam nowy dział na blogu pod hasłem "Promuję polską modę". Chciałabym Wam przede wszystkim pokazać, że można ubierać się u polskich projektantów za te same pieniądze co w sieciówkach, a efekt? Murowany. 

Zapraszam na FP: Targi Dizajnu

Sami macie dość paradowania w tych samych spodniach co koleżanka, czy kurteczce, co ciocia koleżanki. Doskonale o tym wiem, ale jednak siła ogromnych centrów handlowych wygrywa i ciągniecie do nich jak zombi na głodzie (temat zakupoholizmu i zombi jest jeszcze do rozwinięcia). Wiem, że kupowanie prezentów bywa męczące i najlepiej to wyhaczyć coś na przecenie lub najlepiej gotowy set zapakowany z kokardką i gwiazdeczką, aczkolwiek uwierzcie mi, że u naszych projektantów możecie znaleźć wyjątkowe, ręcznie robione gadżety, czy biżuterię. Wspominam tutaj o prezentach, ponieważ dopiero co zmierzyliśmy się z gorączką świąt i nie wiem jak Wy, ale ja dopiero ochłonęłam. Swoja drogą Targi organizowane były około tygodnia przed świętami i moim zdaniem, była to świetna okazja na znalezienie świątecznych prezentów.  

Wracając do tematu, dzisiaj przedstawie Wam parę polskich marek, które miałam okazje poznać bliżej na targach. 

Taagu 

Pomysł wydaje się banalny, a jednak nigdy wcześniej nie spotkałam się z bransoletkami i naszyjnikami robionymi z zamków. Są wersje delikatniejsze dla kobiet i "cięższe" dla mężczyzn. Co ciekawe, żaden facet w takiej bransoletce nie straci na męskości moim zdaniem, a sami wiecie, że zdarza się to dosyć często. 
Taką bansoletkę sprezentowałam sobie i przyjaciółce. Moja zobaczycie już niedługo na blogu ;)

Ps. Co najlepsze, projetkantka Agnieszka odrazu zwróciła moja uwagę, ponieważ sama była ubrana w polskie projekty. Można? 

Zapraszam na zakupy: Taagu







Belle by Magdalena Nowosadzka

Z projektami Magdy spotkałam się już wcześniej na fb i co najlepsze, kiedy podeszłam do jej stoiska, wybrałam sukienkę i nagle mnie olśniło, że jest to ta sama sukienka, którą wypatrzyłam już wcześniej z jej lookbook'a. Nie macie pojęcie jaka radość mnie ogarnęła, że mogę zobaczyć ją z bliska, przymierzyć, szczególnie, że projektantka jest z Warszawy. 
Piękne materiały, świetne kroje. Za jakiś czas będziecie mogli poczytać więcej u mnie na blogu o tej marce, ponieważ już teraz Magda szyje sukienkę dla mnie. 

Zapraszam: Belle.lu






Pulpa
Biel, czerń, granat, szarości, proste kroje. To jest to co lubie w naszych polskich projektach. U tej projektantki szczególnie wpadła mi w oko pikowana bluza w kolorze czarnym oraz basic'owe sukienki z piękną łezką na plecach. 
Zapraszam na fp: Pulpashop










Pat Guzik

Totalna indywidualność, taki ludzi uwielbiam. A jej projekty? Tajemnicza czerń, idealna w szczegółach.