Pokazywanie postów oznaczonych etykietą betina blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą betina blog. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Marni print


Takie drastyczne zmiany nie w moim stylu, więc pewnie jesteście zaskoczeni. Całkiem przypadkowo zostałam ciemnowłosą, a moja cera jest jeszcze bledsza. 
Zapraszam na parę zdjęć w moim ulubionym komplecie. Tak chciałabym, żeby był z domu mody Marni, ale nie jest. I naszyjnik też nie jest z kolekcji Marni for H&M. 

Zdjęcia zrobione w przepięknym Ogrodzie Japońskim, blisko Kudowy. Piękne miejsce. Z okazji dnia Mamy zorganizowaliśmy naszym Mamom piknik właśnie tam, gdzie kwitną wiśnie. 










sobota, 24 maja 2014

Analog eye on Nubee

Dla wszystkich, którzy bardzo lubią Nubee, mam jeszcze zdjęcia analogowe. 
Ta sesja to efekt spontanicznej współpracy z autorką bloga Wysypisko- Kingą Pinkstonową.
Zapraszam również na jej stronę, a przede wszystkim na jej wystawę na Szlaku 14 w ramach Krakow Photo Fringe

Wystawa pod tytułem "75001- 75020 Paris" 

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/282368408594958/?ref_dashboard_filter=upcoming













czwartek, 10 kwietnia 2014

simply spiked



Zanim przedstawię Wam kolejną projektantkę, chciałam z sentymentu pokazać Wam zdjęcia przedawnione. Przypadkiem znalezione na dysku, długie blond włosy, nigdzie nie publikowane. 

Ps. Tych którzy lubią czytać, zapraszam na tumblr. 
Opublikowałam tekst Zołzy. 





sobota, 22 marca 2014

Grey shadow

Z chęcią nawiązałabym dzisiaj czymś do Zołzy, ale jeszcze ten temat musi poczekać. Nie wypada zresztą przy tak ładnym, dziewczęcym ubiorze pisać o wrednych babkach. 
Dawno nic tu nie było do poczytania z serii "życiowych historii", ale spokojnie. Mam coś przygotowane dla Was. 

Ps. Tak właśnie wyglądam jak przychodzi mi okres na "ładne". Bez ekstrawagancji umarłabym z nudów, więc jest moja ulubiona Madamka! 









zdj. Agata Motyka
Dziękuję ;)

piątek, 14 marca 2014

Sythetic 100% natural on the highest floor

Ciągle wspinam się do góry, w przenośni i dosłownie. Tym razem, aby zapoznać Was z kolejną, dobrą polską marką wjechaliśmy z bratem na wrocławski Sky Tower. Wysokość, przestrzeń, jasność, uczucie wyższości - gwarantowane. Brat nie był ze mną przypadkowo, bo tym razem on jest modelem, a ja "aparatką". 



Pamiętacie jak kiedyś poruszałam temat prezentów? To jest właśnie idealny przykład. Bluzę, którą ma mój brat kupiłam mu w prezencie. Dlaczego warto?
Po pierwsze, bluza sama w sobie jest ekstra, unikalna, więc nie musi martwić się dodatki. To tak jakby kupić gotowy cały zestaw. 
Po drugie, jest bardzo dobra gatunkowo, więc z sentymentem lub nie, długo będzie mu przypominała o istnieniu siostry (zazwyczaj pamiętamy od kogo dostajemy prezenty)
Po trzecie, nie jest to produkt, który wpisuje się w krótki trend. No chyba, że mówimy o modzie na  ekskluzywnego menela. Jednak to zamiłowanie szybko nie minie ;)
Po czwarte, bluzka jest unisex. Nie dość, że zrobiłam prezent bratu, to jeszcze sobie ! (egoizm we mnie nie wygasa)

Ps. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale większość naszych polskich projektantów tworzy ubrania, dodatki wychodzące poza trend. Mam tu na myśli właśnie brak sezonowości. Są to rzeczy do noszenia na dłużej, niż tylko parę miesięcy, dlatego też ważna jest ich jakość. Uważam to zjawisko za duży plus. A wy ?

Piękny wstęp, ale przejdźmy do szczegółów. Dziś chciałam Wam pokazać Synthetic! Jest to autorski projekt Katarzyny Łozickiej-Matkowskiej, absolwentki malarstwa na katowickim ASP. Sama autorka mówi, że projektuje już od 7 lat, ale od roku właśnie spełnia swoje marzenie. 
"Ubrania powstają w małych seriach, łączą język grafiki i malarstwa. Dzianiny są ręcznie barwione i malowane. Produkt jest w 100% polski. To właśnie dla mnie jest bardzo ważne- aby pokazać, że polskie = dobre. Marka otrzymała nawet certyfikat Produkt Lokalny."- mówi sama Kasia w wywiadzie. 

Tak więc, wszystkich, którzy cenią sobie dobrą jakość, polskie produkty oraz indywidualność zapraszam do sklepów internetowych na: 











A tutaj sama projektantka przy swoim soisku podczas Fashion In! w Forum Przestrzenie.














sobota, 1 lutego 2014

Nubee is here !

Czas na kolejny post z serii "promuję polską modę"!

Dzisiaj długo wyczekiwana marka Nubee i płaszcz, obok którego nikt nie przechodzi obojętnie!
Pamiętam ostatnią edycje FPFWP w Łodzi. W każdej wolnej chwili przelatywałam przez Showroom z nadzieją, że znajdę ekstra okrycie. Przy jednym ze stoisk mierzę płaszcz, czarny, z luźnym przodem typu "waterfall". Projektantka pokazuje mi na różne sposoby, jak poradzić sobie z wiązaniem, że płaszcz w każdym wygląda inaczej, itp. Obserwując ją wkońcu pytam, czy płaszcz, który ma na sobie jest też jej projektu, bo strasznie mi się podoba. Dowiedziałam się tylko, że to na specjalne zamówienie dla niej... hmm ...
Poszłam dalej.

Pewnie się tego nie spodziewacie, ale pięć stoisk dalej widzę na wieszaku podobną tkaninę, podobny wzór i pełno ludzi! Ten sam płaszcz, w różnych kolorach i fakturach, istne szaleństwo. 
Pierwsze co postawiłam na ten pikowany- chyba jedyny trend, któremu nie jestem w stanie się oprzeć w jego gorącej fazie "in". 
Kolejną rzeczą były płaszcze żakardowe, krój ten sam, ale tkanina zmieniała całkiem jego odbiór. Czarny, który mam na sobie jest surowy, prosty, natomiast ubierając żakard, masz ochote na wystrzałową kiecke i jeszcze więcej złota ;)
A że balansuje pomiędzy dwoma stylami, to do mnie te dwie wersje płaszcza pasują idealnie.
Kolejnym moim faworytem był ciepły, czarny korzuch. Ale tak jak szybko go zobaczyłam, tak też szybko zniknął. Pewnie dzisiaj nieźle kogoś grzeje. 
Jedyny mankament to brak podszewki. Już nawet nie chodzi o wygodę, ale estetykę. Wnętrze płaszcza nie jest tak efektowne, jak strona właściwa. 

Nie chce przesadzać, ale stoisko Nubee było najczęściej odwiedzanym na FW. Przynajmniej w momencie, kiedy szukałam swojego płaszcza. Z krótkiej rozmowy przy zakupie udało mi się dowiedzieć, że projektantki pochodzą i stacjonują w Łodzi. Tam też można je znaleźć, na Piotrkowskiej 112 i oczywiście w sklepie internetowym TU


Jak piszą o sobie?
Nubee to moda Polska z centrum innej perspektywy.
Tworzona z potrzeby piękna, wygody i krytyki do samej siebie.
Traktowana z dystansem pasuje każdemu, poprawiając komfort życia.
Po przez jakość i krótkie serie może stać się najlepszym przyjacielem dla najbardziej wymagających. Znakiem rozpoznawczym autorskiej marki jest oversize.
Bardzo kobiece projekty maja swoje wyjątkowe nazwy: ciałozakrywaczeoraz szyjootulacze, które w dosłowny sposób oddają cechy ubrań Nubee.
Kropką nad i są chwytacze czyli metka brandu - jedyna w swoim rodzaju, która
pozwala, w sposób kreatywny, dopiąć ciuch na ostatni guzik.

Lubię ludzi z dystansem i lubię ubrania z dystansem. Dlatego się odnaleźliśmy :)

Kolejny plus? Serie płaszczy i innych elementów odzieży są w ograniczonych ilościach, także "Stay unique and wear Nubee" 

Zapraszam do zapoznania się z kolekcją, szczególnie, że trwają jeszcze promocje, a jak już wiecie liczba projektów jest ograniczona !














czwartek, 2 stycznia 2014

Be always the best

Z okazji Nowego Roku i mojego setnego posta chciałam Wam złożyć życzenia. 

Ważną dla mnie rzeczą jest to, jakich ludzi spotykamy na swojej drodze, dlatego chciałam Wam życzyć, aby wszystkie otaczające Was osoby były inspirujące, wartościowe, pełne radości i miłości. Da Wam to dużo pozytywnej energii i wiary we własne możliwości. 

Bądźcie otwarci dla innych, pomocni, a wszystko z czasem wróci. 
Życzę Wam również ogromnej przestrzeni dla siebie, szczególnie będąc w związku. Może to brzmi egoistycznie, ale ważne jest, aby nie zapominać o własnych potrzebach. 

Ha, jak to na mnie przystało nie życzę Wam tylko "Szczęśliwego Nowego Roku", ale trochę więcej. 

A mi możecie życzyć kolejnych 100 postów ;)








 sukienka- Aggi, torebka- vintage, fascynator- Madame M

zdjęcia robiła Karolina 
zapraszam na jej bloga tu