Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yoshe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yoshe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Marni print


Takie drastyczne zmiany nie w moim stylu, więc pewnie jesteście zaskoczeni. Całkiem przypadkowo zostałam ciemnowłosą, a moja cera jest jeszcze bledsza. 
Zapraszam na parę zdjęć w moim ulubionym komplecie. Tak chciałabym, żeby był z domu mody Marni, ale nie jest. I naszyjnik też nie jest z kolekcji Marni for H&M. 

Zdjęcia zrobione w przepięknym Ogrodzie Japońskim, blisko Kudowy. Piękne miejsce. Z okazji dnia Mamy zorganizowaliśmy naszym Mamom piknik właśnie tam, gdzie kwitną wiśnie. 










sobota, 29 marca 2014

call me Charlotte...


Ostatnie zdjęcia powstały we współpracy z Klaudią Kot, bardzo dziękuję za zdjęcia !
Wkońcu mam okazję pokazać Wam mój ulubiony naszyjnik. Nie udało mi się kupić go z kolekcji Marni dla h&m, ale jakiś czas można było znaleźć identyczny w Yoshe. Inspiracja, czy czyste kopiowanie- nie dochodzę do tego. Ważne, że mam ten naszyjnik, który uwielbiam nosić do różnorodnych printów, jak ten na koszuli np. 

Zdjęcia robione w krakowskim Charlotte :) 

Zapraszam również na fp Klaudia Kot Photography






naszyjnik- Yoshe
bluzka- Camaieu
spódnica- vintage
buty- Mango

środa, 11 września 2013

Please, stop the time

Chcialabym wiecej dzisiaj napisac, ale niestety lapie mnie depresja przed wyjazdem z Islandii. 
Zawsze powtarzam, ze powinnam sie tutaj urodzic, tak bardzo kocham to miejsce. 

Dzisiaj pare zdjec ostatniego ubioru oraz dodatkowo zdjecia, ktore zrobilam Ani. 

Nam zostaly dwa ostatnie dni w Reykjaviku i lecimy do Polski. Prawdopodobnie bede nieobecna ze wzgledu na 3 egzaminy, ktore jeszcze musze zaliczyc we wrzesniu. 

Pozdrawiam :)

Ps. Na Instagramie jestem zawsze aktywne, wiec mozna obserwowac :D






spodnie- h&m, marynarka- Yoshe, top- Monki